W dniach 27-31 lipca 2011 w Warszawie odbyły się Mistrzostwa Świata Kurierów Rowerowych (Cycle Messenger World Championships).

Krótka relacja z wyścigu głównego (Main Race):

Cycle Messenger World Championships to miejskie zawody rowerowe rangi światowej. Co roku odbywane są w innym kraju i gromadzą kurierów rowerowych i entuzjastów rowerowej kultury miejskiej z całego świata. Uczestnicy zawodów startują w szeregu konkurencji, podczas których testowana jest ich szybkość, wytrzymałość i determinacja. Punktem kulminacyjnym mistrzostw jest wyścig główny (Main Race) symulujący typowy dzień pracy kuriera rowerowego.

Miałem przyjemność być w ostatni dzień zawodów na warszawskim Cyplu Czerniakowskim i byłem świadkiem Wyścigu Głównego, czyli finału pięciodniowych Mistrzostw Świata.
Wyścig symuluje codzienną pracę kuriera. Przed startem zawodnik dostaje tzw. „manifest” czyli listę fikcyjnych przesyłek do przewiezienia z punktu do punktu (checkpoint), w których musiał okazać swoją kartę kontrolną i dostać pieczątkę. Kolejność realizacji zadań (i wynikająca z niej trasa) jest dowolna i zależy od umiejętności planowania danego zawodnika. W trakcie przejazdu mogą pojawić się zadania dodatkowe (premiowane). Aby utrudnić zawodnikom zadanie był obowiązek przypinania rowerów (łańcuch, u-lock, kłódka) przy punktach kontrolnych. Jeżeli ktoś nie przypiął swojego roweru, aby zaoszczędzić na czasie to w okolicy grasował „złodziej” (osoba podstawiona) i chował gdzieś w pobliżu nieprzypięte rowery. Zawodnicy wtedy tracili więcej czasu na szukanie swojego środka transportu ;) Oprócz złodzieja rowerów na trasie na zawodników czekało  szereg innych niespodzianek takich jak złośliwi piesi czy groźni policjanci (nie licząc wszechobecnego błota i nieprzewidywalnej nawierzchni). Wyścig trwał około 3 godzin. W tym czasie zawodnicy przejeżdżają nawet około 100 kilometrów.

Po dziesięciu minutach od startu zaczął padać rzęsisty deszcz. Cały wyścig trwał ok. trzech godzin i z trasy szybko zrobiło się bagno. Zawodnicy i ich rowery byli cali w błocie, ale wciąż utrzymywali „kurierskie” tempo. Na każdej pętli odpadało kilku zawodników (bo np. nie zmieścili się w limitach czasowych), albo najwyczajniej nie dawali rady. Pod koniec wyścigu na trasie zostali już tylko najtwardsi w tym wiele kobiet.

W dni poprzedzające wielki finał odbyły się też inne zawody kurierów, którzy jeżdżą rowerami na Ostre Koło (fixed gear). Były to m.in.:

Bike Polo
Trackstand (stójka)
Skid (ślizg)
Uphill time-trial (podjazd na czas) na Agrykoli
Sprinty (krótkie wyścigi)
Goldsprint (wyścigi na rowerach stacjonarnych)
Kółka do tyłu (w rowerze na Ostre Koło to możliwe)
Cargo Race (wyścigi rowerów towarowych)
Zawody na welodromie w Pruszkowie

Niestety ja byłem tylko w niedzielę i mnie ominęły te widowiskowe dyscypliny.

Cycle Messenger World Championships to bardzo prestożowa impreza i firmy kurierskie częśto wystawiają swoich pracowników do wyścigów, bo posiadanie Mistrza Świata w swojej firmie podnosi jej poważanie na rynku kurierskim.
Pierwsze mistrzostwa odbyły się w Berlinie w 1993r i od tego czasu co roku organizowane sa w innym kraju.

Dotychczasowi gospodarze CMWC:

1993 Berlin, DE
1994 London, UK
1995 Toronto, CA
1996 San Francisco, US
1997 Barcelona, ES
1998 Washington D.C., US
1999 Zurich, CH
2000 Philadelphia, US
2001 Budapest, HU
2002 Copenhagen, DK
2003 Seattle, US
2004 Edmonton, CA
2005 New York City, US
2006 Sidney, AU
2007 Dublin, IE
2008 Toronto, CA
2009 Tokyo, JP
2010 Panajachel, GT

638 wyświetleń