Jeżdżąc na OK trzeba pamiętać, że korby kręcą się cały czas. Na początku może to być utrudnieniem podczas wsiadania na rower, zatrzymywania, wpinania SPD (ew. nosków), czy stawania na pedały. Czasem niebezpieczne może być zawadzenie korbą o podłoże (Pedal Strike). Ale nie ma się czym przejmować, gdyż po kilku jazdach można się do wszystkiego przyzwyczaić.

Początek jazdy (wsiadanie)

Niektórzy rowerzyści wsiadają na rower w sposób używany kiedyś przez kobiety jeżdżące „ukrainami” w długich spódnicach: rower rozpędza się jak hulajnogę (lewa noga na pedale), po czym przekłada się prawą nogę nad siodełkiem. Można spotkać też inne metody, jak odpychanie się od ziemi obiema nogami siedząc na siodełku czy rozpędzanie się z góry bez nóg na pedałach. Żadna z tych metod nie „zadziała” na Ostrym Kole, należy o tym pamiętać.

Ustawianie korb w pozycji do startu jest trudniejsze niż w rowerze z wolnobiegiem, bo nie można ich normalnie przekręcić do tyłu (trzeba podnieść tylne koło).  Dobrym sposobem jest przeniesienie ciężaru ciała do przodu, odciążenie tylnego koła i przekręcenia korb. Dzięki noskom czy wiązaniom można to zrobić zarówno do przodu jak i do tyłu. Przy odrobinie wprawy rusza się tak szybko jak na każdym innym rowerze. Oczywiście najprościej jest przetoczyć rower aby korby odpowiednio się ustawiły, ale nie o to chodzi w OK ;). Jak już ruszymy to w przypadku nosków, należy je zaciągnąć (podczas powolnej jazdy).

Koniec jazdy (zsiadanie)

Zsiadać można w normalny sposób, czyli podczas powolnej jazdy należy odpiąć noski lub wypiąć wiązania i położyć nogi na podłożu. Bardziej doświadczeni ostrokołowcy mogą pokusić się o pewien efektowny (czyt. lanserski) sposób możliwy do wykonania tylko na Ostrym Kole. Zamiast zsiadać na jedną ze stron roweru, można zsiąść do tyłu, dosłownie znikając za rowerem. Ta technika wychodzi najlepiej przy użyciu twardych przełożeń i wiązań (SPD, LOOK). W przypadku nosków należy uważać żeby paski nie były za mocno zaciśnięte! Gdy rower osiągnie prędkość idącego człowieka (ok. 5km/h), należy wypiąć lewą nogę i poczekać, aż prawa korba znajdzie się na samym dole. Gdy zacznie się unosić, trzeba usztywnić prawą nogę i pozwolić sile bezwładności unieść jadący rower. Kierownica zaczyna uciekać wtedy ku górze, a siodełko wysuwać spomiędzy nóg, należy postawić wtedy lewą nogą na ziemi. Gdy rower ustawia się na tylnym kole w pionowej pozycji, można wypiąć prawą nogę i złapać rower za siodełko (można oczywiście zacząć od prawej nogi i dostawiać lewą). Nauczenie się tego sposobu zajmuje trochę czasu, jednak nie jest szczególnie skomplikowane. Za to jest bardzo efektowne, jeśli wykona się wszystko poprawnie, zsiadanie z roweru jest niezwykle płynne, przejście z jazdy do swobodnego spaceru z rowerem odbywa się bez zatrzymania.

Wśród kolarzy torowych często spotyka się zsiadanie przez przełożenie nogi ponad kierownicą. Tak naprawdę podyktowane jest to względami praktycznymi, w rowerze torowym kierownica jest kilkanaście centymetrów niżej niż siodełko, w dodatku nie ma żadnych „kabli” czy wystających manetek które można by zahaczyć.

Hamowanie/zwalnianie

Przynajmniej na początku warto mieć przedni hamulec. Nie chodzi tylko o własne bezpieczeństwo, ale też o bezpieczeństwo innych. Do jazdy bez hamulca trzeba nabrać wprawy i nauczyć się przewidywać sytuację na drodze. Hamowanie na OK za pomocą tylko tylnego koła niestety jest mniej efektywne, niż przy użyciu przedniego hamulca (szczególnie przy większych prędkościach). Wielu doświadczonych ostrokołowców wzorem kolarzy torowych nie używa hamulców. Dużo zależy od twardości przełożenia, bo im jest twardsze tym szybciej możemy jechać, ale trudniej jest wyhamować rower.

Ostre koło daje fantastyczną możliwość płynnego regulowania prędkości roweru poprzez nacisk na korby. Przydaje się to przy manewrowaniu pomiędzy samochodami, pieszymi czy przeszkodami terenowymi. Delikatne zwalnianie osiąga się poprzez puszczenie luźno nóg (czyli nienapiętych), będą się one kręcić razem z korbami, stawiając nieznaczny opór. Nie można całkowicie przestać poruszać mięśniami (grozi to wyrzuceniem z siodełka przy większej prędkości), ale siła jakiej się używa służy tylko do zgięcia kolana i stawu skokowego we właściwą stronę. Hamowanie polega na kręceniu w drugą stronę (a raczej na próbę kręcenia): naciska się na pedał w tyle, ciągnie się pedał z przodu, ponieważ noski lub wiązania w ostrym kole są normą, można robić to płynnie, na całym okręgu zataczanym przez korby. Najszybciej hamuje się stając na pedałach, oszczędza to też kolana.

.

Wybrane triki na Ostrym Kole.

Kilka prostych trików:

Skid – aby go wykonać, trzeba przenieść swój ciężar jak najbardziej do przodu, tylne koło się wtedy podnosi (a raczej odciąża) i łatwo je zablokować. Najłatwiej blokuje się kiedy korby ustawione są poziomo – tylną nogą naciska się na pedał, a przednią ciągnie do góry. Kurierzy rowerowi organizują zawody w najdłuższym skidzie, rekordziści przejeżdżają w ten sposób kilkaset metrów (de facto jadą na przednim kole!). Niektórzy używają skida do nagłej zmiany kierunku jazdy, to coś podobnego jak użycie hamulca ręcznego i skręt kierownicą w samochodzie. Takie hamowanie ma podobno zły wpływ na kolana – wiąże się to z dużymi siłami. Do tego tylna opona zużywa się w tempie ekspresowym. Ale jest bardzo efektowne.

Skid na zawodach

 

Przydatną umiejętnością jest Stójka (ang. – trackstand). Polega ona na staniu na rowerze w miejscu. Przydaje się szczególnie w mieście: na światłach nie trzeba stawiać nogi na ziemi, gdy zmieni się światło na zielone momentalnie ruszamy. Ponadto jeżdżąc w zimie czy w deszczu szybko docenia się praktyczny wymiar takich umiejętności – można przejechać całe miasto „o suchych butach”, nie brodząc w kałużach czy śnieżnych zaspach. Stójka na ostrym kole jest łatwiejsza niż na rowerze z wolnobiegiem, robi się ją ustawiając korby poziomo. Następnie skręca się kierownicę w stronę nogi znajdującej się z przodu. Łatwiej jest ją zrobić na stojąco niż siedząc, gdyż można wtedy balansować ciałem.

Stójkę najprościej robi się na lekkim wzniesieniu (zalecany sposób do nauki dla początkujących). Rower powinien być ustawiony równolegle do wzniesienia, a przednim kołem trzeba starać się pod nie podjechać. Z tego powodu większość torowców robi stójkę kierując kierownicę w prawo (tor kolarski jest nachylony do środka, a zawodnicy ścigają się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara).

Mistrzami stójek są kurierzy rowerowi. Organizują nawet konkursy – kto dłużej ustanie na rowerze. Aby nie zanudzić siebie i publiczności wymyślono następujące reguły: przez pierwsze 5 minut stójkę wykonuje się normalnie, później kierownicę można trzymać tylko jedną ręką, po następnych 2 minutach, nie można używać drugiej ręki, później trzeba zdjąć jedną nogę itd. Na Mistrzostwach Świata Kurierów Rowerowych (Cycle Messengers World Championships, CMWC) wszystkich zawodników pokonała dziewczyna, która robiąc stójkę rozebrała się prawie do naga: zdjęła koszulkę i spódnicę.

Stójka bez trzymanki

0 wyświetleń