Kolejne Ostre Koło, które zrobiło swego czasu furorę na polskim rynku. Rower dostępny na aukcjach i sklepach internetowych za niewielkie (lub średnie) pieniądze.

The Hammer

BIROTA “The Hammer” (w Polsce sprzedawany jako: SoHo Bike)

Rama: Stop aluminium. Rozmiary: 52 / 56 / 62 (na zdjęciu). Waga z widelcem – 3,5kg.
Rozstaw osi: 1070mm.
Obręcze: 700C, aluminiowe, dwuściankowe (stożek 43mm).
Opony: Kenda 700 x 23C (+ 2szt. zapasowe).
Szprychy: stalowe (nierdzewne).
Piasta tylna: Novatec A166SBT 32 szprychy (flip-flop). Tryb 16T + wolnobieg 16T.
Piasta przednia: Novatec NT-A165SBT 32 szprychy.
Wspornik: Promax MAX. HT.
Kierownica: Zoom swept, gięta, stalowa, nierdzewna (54cm).
Gripy: Velo VLG 851AD3.
Hamulec: Promax alloy calliper brake RC 466.
Klamka lewa: Promax C star RX232HD (dwa palce).
Korby: Lasco Original RCF4046A/NC – 170mm, tarcza: 44T.
Pedały: Aluminiowe Birota (łożyska kulkowe). Stalowe noski Wellgo (z białymi paskami).
Łańcuch: KMC Z-410 1/2×1/8 (jednorzędowy).
Siodło: Velo 1205 (z nadrukiem “Birota”).
Sztyca podsiodłowa: Promax SP-247.
Dostępne kolory ramy: Niebieski anodyzowany / biały / czarny.
Dostępne kolory obręczy: Niebieski anodyzowany / biały / czarny / srebrny.
Waga: 10,5 Kg.
Rower w paczce jest złożony w 60%.

rama_2

.
Rowery firmy BIROTA pochodzą z Holandii. Sprzedawane są również w Australii, a od jakiegoś czasu i w Polsce. Krajowy importer przechrzcił je na SoHo Bike.
Rower dociera do nas złożony w 60%, czyli widelec jest osadzony na ramie (podobnie jak łańcuch), zmontowane są koła, kierownica jest już we wsporniku, hamulec połączony z klamką za pomocą linki. Złożenie roweru zajmuje nam jakieś 20-25 minut.
Dodatkowo otrzymujemy jeden komplet opon Kenda Kampaign 700x23C w jednym z czterech kolorów do wyboru (na kołach założone są czarne).

Tak rower wygląda z oryginalną kierownicą i zamontowanym hamulcem.

soho1

soho2

.

Rama.

Moja rama jest w wielkości 62cm (czyli największa dostępna). Wykonana jest z nieznanego stopu aluminium. Ramy dostępne w Holandii i Australii wykonane są CrMo i nieco różnią się w nich tylne haki. Krótsza jest też główka ramy. Większość spawów w ramie wygląda estetycznie, z wyjątkiem spawów tylnych haków. W moim egzemplarzu w ogóle nie są wykończone.
Powłoka lakiernicza jest nanoszona metodą proszkową z dość ładnym skutkiem (chociaż na białym chyba średnio widać niedociągnięcia). Rama w wielkości 62cm jest bardzo wysoka. Mam 187cm wzrostu i stojąc stopami na ziemi „na płask” dotykam kroczem do rury poziomej.
Rama ma dość mały prześwit tylny (ja dodatkowo pogłębiłem haki pilnikiem i koło zbliżyło się do rury podsiodłowej na jakieś 2-3mm) i dość duży prześwit przedni (mimo prostego widelca o mały kącie wyprzedzenia).
Na ramie nie ma żadnych oznaczeń (jedynie jest wybity numer seryjny). Ja „ozdobiłem” ramę po swojemu za pomocą folii samoprzylepnej (wzór wycięty na ploterze).

rama_5

rama_4

rama_6

rama_7

Kokpit (wspornik, kierownica, chwyty).

Wspornik kierownicy to aluminiowy Promax. Dość ciężki i niezbyt ładnie wykonany. Można go wypolerować we własnym zakresie. Kierownica jest (o zgrozo) stalowa. Nie rozumiem dlaczego, bo to chyba jedyny stalowy element w rowerze (który mógłby być aluminiowy). Jest dość ciężka. Ja wymieniłem ją na klasycznego baranka (od Huragana) i owinąłem owijką (pod kolor „nadwozia”). Oryginalnie były gumowo-metalowe chwyty przykręcane na dwa imbusy (tak, jak mostek a-head), ale po zmianie kierownicy wyleciały z kompletu.

mostek_2 mostek_1

rama_3

.

Koła (obręcze, piasty, szprychy, opony).

Koła mają dość dużą wadę. Są niemiłosiernie ciężkie. Obręcze są chyba nawet cięższe od tych w chińskim Longway’u. Na szczęście waga przekłada się w jakimś stopniu na ich trwałość. Sprawiają wrażenie solidnych i użytkując ich przez pół roku w dziurawym mieście nie miałem z nimi jeszcze żadnego problemu. Wysoki, dwuścienny stożek musi ważyć, ale ratuje koło po wpadnięciu w dziurę.
Piasty to popularne Novatec’i. Są to w miarę przyzwoite piasty za niewielkie pieniądze. Od pół roku żadnych problemów (czasem jazda w deszczu, czasem po dziurawym asfalcie). Z tyłu jest piasta flip-flop, ale ja zdjąłem wolnobieg, bo go nie używałem.
Opony to najzwyklejsze KENDY. Nie są zbyt lekkie, ani trwałe, ale są tanie i dlatego dość popularne wśród ostrokołowców. Szprychy to też zwykłe stalówki (na szczęście nierdzewne). Moje sa malowane na biało (dzięki temu pewnie nierdzewne ).

kola_2 kola_1

Napęd (korby, blat, pedały, łańcuch, suport).

Same korby wyglądają na tani odlew i nie zachwycają zbytnio. Owszem nie są bardzo ciężkie, ale nie są też lekkie. Blat (44T) jest całkiem przyzwoicie wykonany, dokładnie i estetycznie. Nie wiem, jak będzie z trwałością, ale póki co nie widać zużycia (mimo brudu widocznego na zdjęciu).
Pedały jak dla mnie nie są zbyt wygodne w połączeniu z noskami. Oryginalnie były stalowe noski ze skórzanymi paskami, ale dla mnie zbyt płytko wchodziła noga i zmieniłem na głębokie plastikowe koszyki z parcianymi paskami. Pedały są dość wąskie i krótkie, co mi osobiście nie odpowiada. Trzeba przyznać natomiast, że są bardzo lekkie (sprawiają wrażenie bardzo delikatnych) i osadzone na zwykłych łożyskach kulkowych.
Producent (a raczej sprzedawca) podaje, że w zestawie mamy łańcuch KMC 710, ale nie jest to prawda. Prawdopodobnie jest to tańszy łańcuch KMC Z-410 (jednorzędowy). W zestawie z zębatkami 1/2×1/8” pracuje bardzo cicho i kulturalnie. Myślę, że napęd to jeden z mocniejszych punktów tego roweru. Niestety nic nie wiem na temat wkładu suportu. Wiem tylko, że nie ma żadnych luzów i pracuje należycie.

naped_1

piasty_1

piasty_4

piasty_3

piasty_2

naped_2

Hamulec (szczęki, klamka).

Hamulca nigdy nie założyłem, ale był w komplecie. To całkiem ładnie wykonany Promax z mimośrodem (można poluzować linkę do zmiany koła, albo jak długo nie jeździmy). Chodzi całkiem płynnie i można go wyregulować. Zupełnie odwrotnie jest z dołączona klamką Promax’a, która jest dość tandetnie wykonana i ma spore luzy na sworzniu. Jest niby na dwa palce, ale sprawia wrażenie wielgachnej z nadmiarem materiału. Pancerz linki jest biały.
Jako, że obręcze są malowane, to prawdopodobnie po kilku intensywniejszych hamowaniach zejdzie z nich farba. To jest niezaprzeczalnie minus wszystkich malowanych obręczy. Można wymienić klocki na miękkie i długie lub używać hamulca naprawdę w awaryjnych sytuacjach.

hamulec

Siodło i sztyca.

Siodło wyprodukowane jest przez firme VELO, ale naniesiony jest napis producenta roweru – Birota. Samo siodło jest dość sztywne i sprawia wrażenie niekomfortowego, ale podczas jazdy okazuje się, że jest całkiem wygodne. Ja jestem dość lekki, ale cięższe osoby mogą narzekać na tą twardość. Niestety białe siodło dość łatwo się brudzi (ale tak jest chyba z każdą białą częścią).
Sztyca podsiodłowa to Promax i wygląda całkiem ładnie. Dokładnie wykonana, ale nie jest zbyt lekka. Znowu za dużo materiału (albo materiału niskiej jakości).

siodlo_1

siodlo_2

siodlo_3

siodlo_4

Podsumowanie.

Widziałem te rowery w różnych miejscach w Internecie (na aukcjach, w sklepach, w ogłoszeniach) w dość sporym przedziale cenowym. Najniższa cena, jaką widziałem to chyba coś ok. 890zł, a najwyższa to 1800zł. Wszystkie miały to samo wyposażenie. Mi udało się kupić za 800zł i uważam, że to dobrze wydane pieniądze. Zmieniłem kilka drobiazgów niskim nakładem pracy (i pieniędzy) i używam tego roweru bez obaw. Mam w planach jeszcze kilka zmian (wspornik, pedały, prawdopodobnie obręcze), ale to w wolnej chwili
Rower jest poprawnie wykonany i nadaje się do normalnej jazdy. Użytkowanie go nie grozi niebezpieczeństwem, bo nie jest zbudowany na najtańszych podzespołach niewiadomego pochodzenia. Prawdopodobnie produkowany jest w jakimś kraju azjatyckim, ale przynajmniej przechodzi przez „cywilizowany” kraj, gdzie normy bezpieczeństwa nie pozwalają na wypuszczenie na rynek sprzętu typu „kamikaze”.
Denerwować może kilka rzeczy: ciężkie koła, które trudno rozpędzić (i wyhamować), nieprzemyślana sprawa przedniego hamulca (i ścierającej się farby), zupełnie niezrozumiała stalowa kierownica, niewygodne pedały. Niektórym osobom może nie odpowiadać geometria ramy (ale to już kwestia gustu). Moim zdaniem mostek jest zbyt poziomo ustawiony, co nie pozwala na obniżenie kierownicy (teraz jest najniżej, jak się da).
Przy założeniu, że kupimy ten rower za 800-1000zł mamy świadomość, że nie jeździmy najtańszą chińszczyzną, na której możemy stracić życie, po wymianie kilku podzespołów możemy mieć już całkiem przyzwoity rower, którym pojeździmy całym rokiem bez obaw o usterkę. Wzornictwo też jest niczego sobie. Nie mniej jednak, cena 1600-1800zł za ten rower jest zbyt wysoka. Myślę, że ceną graniczną jest jakieś 1200zł (chociaż można by obliczyć wartość podzespołów i oszacować koszt robocizny).

.
Plusy:
+ w miarę solidna rama
+ markowe podzespoły średniej klasy
+ ładne wzornictwo
+ niska cena zakupu
+ dobry napęd
+ drugi komplet opon w gratisie

Minusy:
– bardzo ciężkie koła
– problem z hamulcem i ścieraniem farby na obręczy
– stalowa kierownica i średnio wygodne gripy
– niekorzystna geometria wspornika
– dość niewygodne padały z noskami stalowymi
– dość ciężki jak na aluminium (10,5kg)

 .

Przepraszam za zdjęcia brudnego roweru (szczególnie piast i blatu), ale nie miałem czasu go wypucować.

.

4 000 wyświetleń