Uszkodzenie przedniej koronki podczas ostrego hamowania. Czy to za duża siła w nogach, czy zmęczenie materiału? ;)


Dziś podczas rekreacyjnej jazdy po Płocku miałem nieciekawe zdarzenie. Mała dziewczynka wybiegła wprost pod koła i zmuszony byłem ostro zahamować. Jako, że jechałem niewielką prędkością to bezproblemowo zablokowałem koło. Nawet skida nie zrobiłem, tylko szybki blok i rower stanął (jechałem po bruku, więc było znaczne tarcie). Dziewczynka tylko się trochę przestraszyła (bo konkretnie „zachrupało” z suportu) i szczęśliwie nikomu nic się nie stało.

Czy aby na pewno?

Co prawda ofiar w ludziach nie było, ale dość znacznie ucierpiał mój Huragan. Przednia koronka pogięła się jakby była z papieru. Złożyła się dosłownie w „harmonijkę”. Wyrwały się dwie śruby z pająka korby i pogiął się sam pająk. Części kwalifikują się do wymiany.

A tak to wygląda:


2 413 wyświetleń