Postanowiłem przyłączyć się do protestu przeciwko (zbyt) wysokim cenom paliw w Polsce.

Autor zdjęcia: Piotr Augustyniak 

Dnia 28 stycznia w Płocku miał miejsce ostrzegawczy „protest paliwowy„. Protest miał zasięg ogólnopolski. Oficjalne źródła podają, że w płockim proteście brało udział ponad 60 aut, jednak nieoficjalnie wiadomo, że uczestników było dużo więcej.

Trasa protestu zaczęła się nomen omen na Pl. Manifestacji i przebiegała: al. Jachowicza, al. Piłsudskiego, ul. Wyszogrodzką z półmetkiem na Podolszycach Południe. Potem kierowcy wrócili tą samą drogą (i tym samym tempem) i zebrali się na parkingu pod Orlen Areną.

Finał akcji protestacyjnej miał miejsce na stacjach benzynowych, gdzie grupki kierowców tankowali paliwo za kwoty rzędu 1zł blokując tym samym dystrybutory i skutecznie spowalniając pracę samych stacji benzynowych.


Autor zdjęcia: Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta 

Postanowiłem wziąć udział w proteście, ale niekoniecznie spalając dość drogą benzynę. W jaki sposób mogłem zaprotestować jak nie na OSTRYM KOLE ;)
Akurat niefortunnie trafiłem, że w tym dniu był „lekki” mrozek (-11*C), a dodatkowo wiał zimny wiatr. Nie zniechęciło mnie to i o godzinie 18-tej stawiłem się w punkcie zbornym (przed Teatrem Dramatycznym).
Niestety byłem jedynym rowerzystą, który wpadł na pomysł prostestu na dwóch kołach, więc czułem się trochę nieswojo wśród samochodów. Protestujący koledzy zaproponowali, żeby jechał przodem i prowadził korowód. I tak się też stało, narzucałem nie za szybkie tempo (przez co trochę zmarzłem, bo wkładałem za mało wysiłku i nie mogłem się rozgrzać).
W sumie ślimaczym tempem zrobiliśmy ok. 20km, a trasę można zobaczyć na poniższej mapce.

 

Na zdjęciu poniżej widać, jak mi zamarzła para na brodzie podczas jazdy. Odmroziłem sobie lekko palce stóp i dłoni. Mam nadzieję, że było warto ;)


Autor zdjęcia: Rafał Owsik

 

406 wyświetleń